Jak wyjechać na Erasmusa?

Cześć kochani!
Chciałabym rozpocząć moją przygodę z tym blogiem od opowiedzenia Wam jak to właściwie się stało, że wyjeżdżam na Erasmusa oraz jak dostać się na ten program. W okolicach marca-kwietnia na stronie instytutu, na którym studiuję pojawiło się ogłoszenie o naborze. Zawsze chciałam wyjechać na wymianę zagraniczną, jednak do tej pory nie miałam takiej możliwości. Postanowiłam, że to dobry moment, by wyjechać gdzieś na dłużej, poznać trochę kultury, a przy okazji nauczyć się kolejnego języka. Niewiele myśląc wysłałam zgłoszenie.

Jakie dokumenty musiałam wysłać?
Myślę, że wymagane dokumenty mogą się różnić w zależności od uczelni. Opowiem wam na przykładzie Uniwersytetu Śląskiego.
Potrzebne dokumenty to:
- średnia ocen wyliczona przez dziekanat tzn. musiałam iść do dziekanatu, oni obliczyli średnią i na tej zasadzie wystawili mi dokument potwierdzający
- kserokopia indeksu ze stronami, na których uwzględnione są oceny z języków (w moim przypadku był to angielski i rosyjski)
- wydruk zgłoszenia ze strony Erasmusa (www.erasmus.us.edu.pl).
Te wszystkie dokumenty należało złożyć w gabinecie koordynatora Erasmusa danego instytutu (w moim przypadku był to Instytut Filologii Wschodniosłowiańskiej.

Jak długo czeka się na odpowiedź?
Odpowiedź z wydziału dostałam w przeciągu kilku dni. Koordynator telefonicznie poinformował mnie, że uczelnia zakwalifikowała mnie do wyjazdu. Ale.. No właśnie, jest jedno ale. To, że uczelnia kwalifikuje nas do wyjazdu jeszcze nie daje nam pewności, że wyjedziemy. Dokumenty, które złożyliśmy są przekazywane do głównej siedziby Erasmusa (z tego co wiem mieści się ona w Warszawie), Dopiero potem po analizie wszystkich chętnych studentów do danej uczelni w danym mieście i kraju, biorąc pod uwagę średnią ocen potencjalnego wyjeżdżającego studenta, kwalifikują bądź też nie. Chcę Wam przez to powiedzieć, że nie powinniście się cieszyć zbyt wcześnie, bo może się okazać, że z Warszawy dostaniecie odmowę i niestety do wyjazdu nie dojdzie. Chyba że.. no właśnie, jest jeden wyjątek. Jest jeszcze możliwość bycia przydzielonym do listy rezerwowej. Wtedy najlepiej kontaktować się z biurem Erasmusa. Na odpowiedź z Warszawy czekałam dosyć długo. Na pewno trwało to dłużej niż miesiąc.

Jakie miejsca są do wyboru?
Wszystko zależy od tego jakie Twój instytut ma podpisane umowy. W moim przypadku do wyboru miałam:
- Włochy
- Czechy
- Słowację
- Łotwę
- Hiszpanię
- Turcję.
Z tego co wiem, jest też możliwość wnioskowania o podpisanie umowy z jakąś uczelnią wybraną przez Was. Nie wiem na jakich zasadach się to odbywa, ale wiem, że istnieje taka możliwość.

W zasadzie, jeśli chodzi o formalności związane z rejestracją i kwalifikacją do wyjazdu są to jedyne formalności. Później dochodzą nam nowe dokumenty już po zakwalifikowaniu takie jak: Learning Agreement czyli porozumienie o nauce. Wypisujemy tam przedmioty, które realizowalibyśmy będąc normalnie w Polsce, oraz wybieramy przedmioty, które chcemy realizować będąc na Erasmusie. Jest to dosyć trudna sprawa, przynajmniej w moim przypadku tak było, ponieważ wszystko musiałam znaleźć sama na stronie internetowej włoskiej uczelni. I oczywiście musicie się liczyć z ogromną ilością telefonów do wykonania czy to do uczelni, do której wyjeżdżacie czy do biura Erasmusa. I liczcie się z ogromnym stresem, nieprzespanymi nocami i ciągłymi wizytami na uczelni w trakcie wakacji. No i musicie sie przyłożyć do sesji, by zdać wszystko w pierwszym terminie, bo jeśli czegoś nie zdacie, to może być problem. Jeśli uda Wam się zdać wszystko przed waszym wylotem (i najlepiej przed podpisaniem umowy) to nie macie się o co martwić.

Ile wynosi dofinansowanie?
Wysokość dofinansowania zależy od kraju, do którego wyjeżdżamy. Kwota ta zależy od różnicy pomiędzy wydatkami jakie ponosimy w Polsce, a jakie będziemy ponosić w kraju, do którego wyjedziemy. Nie jest to kwota, która pokryje całość naszego pobytu! Musicie być przygotowani na resztę kosztów.

Co kiedy zostaniemy zakwalifikowani?
Kiedy już dostaniecie odpowiedź z Warszawy musicie:
- wypełnić Learning Agreement (prawdopodobnie nagram o tym filmik, powiem Wam jak szukać przedmiotów, co gdzie wpisać)
- wypełnić formularz, który najprawdopodobniej dostaniecie mailem od uczelni, do której wyjeżdżacie
- wypełnić wniosek W (jest to wniosek wyjazdowy, wzór tego wniosku znajdziecie na stronie erasmusa)
- założyć konto walutowe w Euro (ja mam w ing, według mnie mają najkorzystniejszą ofertę)
- wypełnić wniosek, w którym wypiszecie wasz numer konta, bank, w którym macie to konto (wzór również dostępny na stronie Erasmusa)
- wyrobić sobie kartę EKUZ (idziecie do oddziału NFZ, mówicie, że potrzebujecie kartę EKUZ, musicie mieć ze sobą zaświadczenie, że wyjeżdżacie na Erasmusa i dostaniecie taką niebieską kartę)
- opłacić sobie polisę ubezpieczeniową od kosztów leczenia i następstwa nieszczęśliwych wypadków.

Musicie też sprawdzić na stronie uczelni, do której wyjeżdżacie jakie dokumenty musicie im wysłać oraz kiedy jest ostateczna data złożenia tych dokumentów. W przypadku Włochów nie musicie się spieszyć. Oni żyją na totalnym luzie. U mnie było tak, że przypomniało im się żeby mi wysłać maila odnośnie dokumentów, które mam im wysłać dopiero 2 miesiące po ostatecznym terminie, który był podany na ich stronie internetowej. Bądźcie przygotowani, że Wasze dokumenty mogą nie odpowiadać uczelni i mogą Wam ich nie odesłać. Ba! Mogą Was nawet nie poinformować, że coś jest z nimi nie tak. Dlatego wysyłajcie maile z zapytaniem o każdy dokument czy wszystko jest okej i czy już Wam je wysłali, bo potem możecie mieć spory problem. A na koniec powiem Wam jeszcze, że nie polecam wysyłania dokumentów pocztą polską. Moje dokumenty zaginęły, a poczta nie była w stanie mi pomóc. Nawet nie potrafili zlokalizować przesyłki. Na szczęście po ponad dwóch tygodniach przesyłka się odnalazła i dotarła do Bari.

Co kiedy otrzymam już wszystkie podpisane dokumenty?
Wtedy musicie umówić się z Biurem Erasmusa przy Waszej uczelni na podpisanie umowy. Ja swoją podpisałam dzisiaj i cieszę się, że mam to wszystko już za sobą i spokojnie mogę zacząć pakowanie. Kiedy już podpiszecie umowę, to wszystko już jest z górki.

Jeśli chodzi o wszystkie formalności po stronie polskiej, to chyba wszystko. Oczywiście pewnie czeka mnie masa dokumentów do wypełnienia już po przylocie do Włoch, ale o tym opowiem, kiedy już wszystko załatwię.
W najbliższych dniach na moim kanale na YouTube powinien pojawić się filmik z pakowania. Link do kanału znajdziecie poniżej.
Dziękuję, że tu wpadliście. Mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej. Do wylotu pozostało mi 9 dni. Nie mogę się już doczekać.
Do kolejnego wpisu, ciao!


Copyright © 2014 Karolina na Erasmusie , Blogger